wtorek, 17 czerwca 2014

Rozdział 1

*NOWE POSTACIE W ZAKŁADCE: BOHATEROWIE"*


A więc jestem. Ne ma to jak wizyta w klinice na samym początku wakacji. Cholerne wymysły przychodni...
    Usiadłam na krzesło w prawie pustej poczekalni i wyciągnęłam telefon z małej kieszonki mojej torebki.
    Pamiętam jak bardzo mi na niej zależało i jak starannie przeszukiwałam internet szukając tej cudownej torebki. Kiedy w końcu ją znalazłam wiedziałam że muszę ją zdobyć i że nic mi w tym nie przeszkodzi. Zresztą ta torebka była jedną z najdroższych rzeczy jakie kupiłam samodzielnie. Mama strasznie się ucieszyła że wzięłam się w garść i zarobiłam sama na swoją zdobycz.
    Spoglądając w telefon zauważyłam 3 nie odebrane połączenia. Jedną od Annabelle, jedną od Merredith i jedną od nie znanego mi numeru. Pomyślałam że do przyjaciółek oddzwonię po wizycie u lekarza, a nie znanym mi numerem, nie będę się przejmować.
    Kiedy tylko usłyszałam soje imię i nazwisko ruszyłam w stronę drzwi z napisem "Sala 3." Otworzyłam je szeroko i ujrzałam siedzącego przy biurku mężczyznę w średnim wieku. Podeszłam do niego bardzo pewna siebie i usiadłam na miękkim krześle które miało dość wysokie i rzadko spotykane oparcie.
    Gabinet był bardzo jasny, a dzięki wielkiemu oknu wpadało tu dużo świtała dziennego. Stały tu jasne meble, które aż lśniły z czystości. Tu i ówdzie widać było małe roślinki które miały na celu udekorować ten jak że pusty gabinet lekarski.
    Lekarz uśmiechną się do mnie lekko i niskim tonem spytał czy mam ze sobą kartę pacjenta.
    - Tak, oczywiście. - Pośpiesznie powiedziałam wyjmując z mojej cudnej torby dokument, którego chciał lekarz. Wręczając go mu, dostrzegłam na jego biurko stos dokumentów, na które wcześniej nie zwróciłam uwagi. Na stosiku leżała karta głosząca że ów papiery to karty medyczne wszystkich pacjentów, którzy dziś odwiedzili klinikę by spotkać się z Dr. Spikiem. A więc nie znany mi wcześniej doktor miał na imię Spike, Dr. Spike.
    Kiedy dowiedziałam się że mam nowego lekarza bardzo się ucieszyłam, bo nie lubiłam mojego poprzedniego doktora. Doktor Cookie nie był tak przyjemny jak jego nazwisko, chyba wszystkim kojarzące się z pysznym deserem. Mam nadzieje że przynajmniej teraz ktoś faktycznie będzie mnie słuchał gdy uskarżam się na bóle i inne uporczywe dolegliwości.
    - A więc nazywa się pani Audrey, Audrey Millans? - Z toku myślenia wyrwał mnie spokojny głos Dr. Spike'a. Kiwnęłam głową na znak i czekałam na kolejne pytania, które chwile potem padły z jego strony.
    - Ma pani 17 lat, uczy się pani i jak na razie nie było u pani jakiś poważnych urazów, operacji, zabiegów lub złamań? - Dopytywał się mój nowy lekarz. Odpowiadałam na wszystkie jego pytania z uśmiechem i po chwili wiedziałam że polubiłam tego lekarza.
    Bo badaniu wyszłam z powrotem do dużej poczekalni i udałam się do wyjścia. Postanowiłam oddzwonić do dziewczyn, aby się o mnie za nad to nie martwiły. Wybrałam numer dwóch przyjaciółek i czekałam aż obie odbiorą.
- Audrey! - Obie wykrzyknęły z nutą radości w glosie.
- Dziewczyno, czemu nie dzwoniłaś?
-  Jak poszły badania?
- Jak tam nowy lekarz?
- Wszystko w porządku?
    Dziewczyny zasypały mnie tonem pytań, ale ja niestety nie mogłam długo rozmawiać. Opowiedziałam im krótko o wizycie w klinice i obiecałam że zadzwonię jak tylko wrócę z kawiarni, w której miałam się spotkać z moją kochaną ciotką Mirandą. Po krótkiej rozmowie dziewczyny pożegnały się ze mną i życzyły mi udanego spotkania z ciotką.
    Zawsze uważałam że ciotka jest dla mnie jak przyjaciółka. Rozmawiamy ze sobą przynajmniej kilka razy w tygodniu i nigdy nie starcza nam czasu do nagadania się. Strasznie się cieszę że ona i mama mają tak dobry kontakt ze sobą. Dzięki temu, widuje ją częściej, gdy wpada do nas do domu na ploty z mamą. Ciotka uwielbia do nas wpadać, bo wie że już nikt jej nie został. Córka Dakota odwiedza ją bardzo rzadko, a mąż umarł kiedy Dakota miała 7 lat. Wiem że ciotka kocha mnie jak własną córkę i strasznie dba o mnie jak tylko może.
    Owinęłam się szalem, który dostałam od kuzynki na urodziny i szybkim krokiem ruszyłam do kawiarni "Yeah Coffee!"

-------------------------------------------------------
O to 1 Rozdział "The Dark Side" Mam nadzieje że Wam się podobał i będziecie czekali na więcej. Papatki kociaki =^.^=

4 komentarze:

  1. Świetnie Ci wyszedł ten rozdział. Kiedy 2? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że Ci się podoba :) Jeszcze nie wiem kiedy rozdział 2, ale napewno nie długo się pojawi :)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń